ENG

Józef Brandt

Józef Brandt
  • Brandt na Koniu
  • Brandt powozi
  • Brandt z wnuczkiem
  • Zdjęcie archiwalne
  • Zdjęcie archiwalne
  • Zdjęcie archiwalne
  • Na wozie
  • Zdjęcie archiwalne
  • Zdjęcie archiwalne, kwiecień 1901
  • Zdjęcie archiwalne

Józef Brandt pochodził ze spolonizowanej rodziny inteligenckiej, której w imię zasług nadano tytuł szlachecki i herb Przysługa. Przyszedł na świat 11 lutego 1841 roku w Szczebrzeszynie. Cztery lata później, w związku z nową posadą ojca, cała rodzina przeprowadziła się do Warszawy. Osierocony w wieku lat pięciu (1846), wraz z matką przeszedł pod opiekę swoich wujów – brata matki Stanisława Lessla i męża siostry matki – Adama Helbicha. Jego edukację wspierał również ojciec chrzestny – Andrzej hrabia Zamoyski.

Dzięki takiemu wsparciu Brandt otrzymał staranne wykształcenie. Prywatnych guwernerów, zastąpiła wkrótce pensja Leszczyńskiego, a potem Instytut Szlachecki w Warszawie. Po ukończeniu szkoły średniej, rodzina podjęła decyzję o wysłaniu Brandta na studia do Paryża. Miał się kształcić na inżyniera w szkole budowy mostów i dróg (Ecole des Ponts et Chaussées). Jednocześnie pobierać lekcje malarstwa, muzyki i śpiewu. Rozpoczął naukę w 1859 roku, ale pobyt w Paryżu zniechęcił go do praktycznego zawodu, otwierając przed nim fascynujący świat sztuki. Ostatecznemu wyborowi kariery zawodowej sprzyjała zwłaszcza znajomość z nieco starszym polskim malarzem – Juliuszem Kossakiem. To on wprowadzał naszego debiutanta w zagadnienia warsztatu malarskiego, a odkrywszy niepowszedni talent, zaprowadził go na lekcje do innych twórców polskich i francuskich. Wśród nich był Henryk Rodakowski, udzielający prywatnych korepetycji, czy Leon Cogniet, prowadzący pracownię malarstwa historycznego. Po rocznym pobycie w Paryżu Brandt wrócił do Warszawy, by w towarzystwie Kossaka przedsięwziąć wyprawę na Ukrainę i Podole.

Pierwszym sprawdzianem talentu malarskiego Brandta była wystawa w nowo powołanym Towarzystwie Zachęty Sztuk Pięknych w 1861 roku. Prace zainspirowane kozackim i tatarskim folklorem, cieszyły się przychylnością widzów i recenzentów, co ugruntowało w artyście postanowienie o podjęciu regularnych studiów malarskich. Rozpoczął je w 1862 roku w Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Monachium. Był uczniem znanych batalistów i malarzy historycznych – Franciszka Adama, Teodora Horschelta i Karola von Piloty’ego. Studiował pięć lat, doskonaląc rysunek, kompozycję, strukturę planów. Mimo wielu godnych naśladownictwa mistrzów, wykształcił swój odrębny, rozpoznawalny styl łączący brawurową dynamikę pędzla, z mocno nasyconymi, rozedrganymi plamami barw, dbałość o detal pierwszego planu z delikatnym, zamglonym, pełnym harmonii pejzażem w tle. Swoim talentem i ujmującą osobowością zdobywał sobie coraz większą popularność zarówno wśród lokalnej bohemy, jak i w sferach wyższych. Zaowocowało to założeniem własnej pracowni malarskiej.

Brandt zaczął odnosić sukcesy komercyjne. Najdojrzalszy okres twórczości przypada na koniec lat 60. i lata 70. XIX wieku. Wtedy spod pędzla artysty wyszły płótna nagradzane medalami na wystawach w Monachium, Paryżu, Lwowie, Warszawie i Krakowie. Obrazy takie jak Chodkiewicz pod Chocimiem (1867), Strojnowski przedstawiający arcyksięciu Leopoldowi konie, zdobyte przez Lisowczyków na palatynie Renu (1869), Czarnecki pod Kołdyngą (1870) Sobieski pod Wiedniem (1873) czy Powitanie stepu (1878) znajdowały natychmiast nabywców i wzbudzały niekłamany podziw dla ich twórcy. Brandt okazał się być nie tylko wybitnym artystą, ale także wspaniałym nauczycielem, przewodnikiem młodych adeptów sztuki. Wokół jego pracowni powstało coś na kształt polskiej kolonii artystycznej. Przyjeżdżał w rodzinne strony jako osoba rozpoznawana i pożądana w każdym towarzystwie. Także w Orońsku, gdzie pojawiał się przy każdej sposobności. Odkąd pomieszkiwał w majątkach swojego wujostwa, wizyty w siedzibie Christianich i Pruszaków należały do zwykłych obowiązków dobrosąsiedzkich. W salonie Pruszaków miały miejsce wieczory muzyczne, przedstawienia teatralne, a także inne rozrywki towarzyskie. Brandtowi imponowała artystyczna atmosfera dworu, a potem również żona przyjaciela – Helena. W 1877 roku odbył się ślub Heleny z Woyciechowskich Pruszakowej z malarzem na stałe rezydującym w Monachium – Józefem Brandtem.

Małżeństwo zmieniło wiele w życiu Brandta i jego żony. Odtąd na stałe zamieszkali w Monachium, gdzie artysta realizował zamówienia i prowadził szkołę malarską. Latem wracali do Orońska, na wakacje, zajmując się sprawami gospodarskimi i prowadząc bujne życie towarzyskie. Razem z Brandtem zjeżdżali do Orońska jego przyjaciele i uczniowie. Wśród nich byli: Alfred Wierusz-Kowalski, Jan Chełmiński, Wojciech Kossak, Tadeusz Ajdukiewicz, Jan Rosen, Kazimierz Alchimowicz, Apoloniusz Kędzierski, Władysław Wankie, Józef Ejsmond, Artur Potocki, Józef Kania, Władysław Czachórski, Władysław Szerner. Ta wesoła kompania szkoliła swój warsztat malarski pod czujnym okiem mistrza. Z czasem uzyskała nieformalną nazwę „Wolnej Akademii Orońskiej”.

Gwałtowne zmiany przyszły wraz z wybuchem I wojny światowej. Żołnierze niemieccy zarekwirowali najpierw konie, potem rozgrabili dzieła sztuki, zapasy ze spiżarni i stodół, w końcu także ubrania i przedmioty codziennego użytku. Wiosną Brandt przeszedł zapalenie płuc. Niedługo potem cała rodzina została zmuszona do ewakuacji. Przenieśli się do Radomia na ul. Szeroką (obecna ul. Piłsudskiego). Dotknięty depresją i poczuciem niesprawiedliwości dziejowej artysta zapadł na powtórne zapalenie płuc, z którego już nie wyszedł. Zmarł w Radomiu 12 czerwca 1915 roku. Pochowano go obok matki i jej brata Stanisława Lessla na cmentarzu miejskim przy ul. Limanowskiego w Radomiu.

opis opis opis opis opis